500+, to nie na zawsze! Oszukali Was!

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Filament.io 0 Flares ×

Uwielbiam czytać blog pt. „Listy Goplany”

Jest to coś, z czym absolutnie się zgadzam i jest profesjonalne!

Tylko ludzie z wyobraźnią będą mogli przyznać Jej rację. 

Z tępym suwerenem nie warto rozmawiać. bo nic do nich nie dociera!

Miejmy Polacy otwarte umysły, bo myślenie nie boli!

500+ srebrników

Znalazłam ostatnio w sieci i wrzuciłam na grupy (facebookowe – przypis red.) artykuł o planach zakończenia przez rząd Beaty Szydło programu 500+.

Zdaję sobie doskonale sprawę, że PIS tego na razie zrobić nie może, bo by go wyborcy zadziobali żywcem. W końcu, gdyby nie przekupstwo, pewnie nigdy wyborów by nie wygrali. Świadoma tego uprzedziłam, że nie mam potwierdzenia zawartych w artykule informacji i że to nie musi być prawda. Mądrzy ludzie zrozumieli, przeczytali, przemyśleli i zapomnieli. Ale w grupach zwolenników PISu zrobiło się poruszenie i wywołałam prawdziwą panikę. I tak oto od dwóch dni trwają poszukiwania informacji dementującej treści zawarte w artykule, a w gronie komentatorów widać prawdziwy niepokój.

Drodzy zwolennicy ukochanej władzy…500+ srebrników

Bawię się po prostu przednio, widząc jak w panice szukacie zaprzeczenia tej informacji. Współczuję. Przecież gdzieś tam z tyłu głowy chyba macie świadomość, że pieniążki nie biorą się z kapelusza. Pani premier pożyczyła już kupę kasy, a prezes nadal każe obiecywać. Ale jak długo to może jeszcze potrwać? Obiecanki cacanki, nawet spełnione, prędzej czy później się wyczerpią. Kaczyński się tym nie przejmuje, bo gdy obieca wszystko, co miał do obiecania, okaże się nagle, że sam będzie rozstrzygał o wyrokach sądów ( wiecie, paluszek w górę, paluszek w dół), a ordynacja wyborcza będzie zawsze dawała mu wygraną, niezależnie, jak zagłosujecie. Cieszcie się, bo jeszcze przez rok, może dwa, będziecie prezesowi potrzebni przy urnach. I tak, do tego momentu raczej będzie wam dawał, niż zabierał. A potem? Sami sobie na to odpowiedzcie. My, trochę starsi ludzie pamiętamy Gierka. Pamiętamy, jak pytał narodu: Pomożecie? I na drugi dzień wszyscy dostali podwyżki, a w sklepach pojawiła się dobra, tania kiełbasa w dowolnej ilości i bez kolejki. (Oczywiście za pieniądze pożyczone w Argentynie.) I pamiętam lata osiemdziesiąte, kiedy już nikt nam nie chciał pożyczać, kiedy ta sama kiełbasa była tylko w specjalnych sklepach dla bogatych, a zwykli ludzie mogli sobie tylko przez szybę popatrzeć. I pamiętam przełom lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, kiedy Polska stała się bankrutem. I gdyby nie Balcerowicz, którego tak nienawidzicie, to pewnie do dziś klepalibyśmy biedę z nędzą. Mieliśmy szczęście, że się w dzisiejszych czasach kraju za długi nie rozbiera, bo pewnie znowu by nas podzielono między sąsiadów. My, moje pokolenie zapłaciło za tamte stare błędy i zbytnie zaufanie okazane władzy. To my musieliśmy zaciskać pasa i żyć na skraju ubóstwa. Ale dzięki temu, kiedy słyszymy, że nam ktoś coś da za darmo, to natychmiast zapala nam się czerwona lampka i włącza alarm. Nigdy więcej nie nabierzemy się na socjalistyczna ściemę. Pieniądze na drzewach nie rosną, manna z nieba nie spada, ani przepiórki. Bym ja mogła coś dostać za darmo, ktoś musi na to zapracować, albo ktoś musi te pieniądze rządowi pożyczyć. Pan Kaczyński pożyje jeszcze 20, może 30 lat. Spełni swoje największe marzenie, by urządzić tan kraj tak, jak sam chce, by być przywódcą absolutnym równym Putinowi. A kiedy umrze, zostawi nam to gówno, czyli pusty bank i długi do spłacenia.

Oczywiście, ja, mieszkam za granicą. To jest mój atut, ponieważ patrzę na politykę w Polsce obiektywnie. Nie ma ona żadnego wpływu na moje życie. Mam dorosłe dzieci i żadne 500+ i tak by mi się nie należało. Będąc tu, nie zarażę się tym pozornym dobrobytem. Moje dzieci, na swoje życie pracują. Robią wszystko, by nie brać za darmo ani grosza. Dzięki temu mogą mieć prawdziwe, nie skażone niczym poglądy. Budowaliśmy już drugą Polskę, Japonię czy Irlandię, bo wielkie hasła zawsze łatwo płyną z ust polityków. A dziś rzucamy się z motyką na słońce, planując nieopłacalne przedsięwzięcia, jakieś największe na świecie metropolie, jakieś lotniska, na taką ilość pasażerów, która nawet do Nowego Jorku nie lata. Po co to robimy? Po co chcemy brać kolejne kredyty na coś, czego tak naprawdę nie potrzebujemy? Czy, skoro jesteśmy tak wspaniałym Narodem, musimy ciągle udowadniać to sobie w tak banalny sposób. Dla mnie to hitleryzm i sowietyzm w jednym. Będziemy się ścigać, jak w czasie zimnej wojny, kto pierwszy wyśle rakietę na Marsa? A może zaczniemy, jak Rosja odsyłać do łagrów sportowców, którzy nie dali rady zdobyć medalu lub zaczniemy wszystkich szprycować sterydami, by pokazać, jacy jesteśmy najlepsi? Wszystko to już było: Kult jednostki i sny o potędze.

Tylko dokąd to może nas zaprowadzić? Obserwujemy aferę banku Amber Gold i nawet się nie zastanawiamy, dlaczego ta firma upadła okradając tak wielu ludzi. Odpowiedź jest niezwykle banalna. Wydatki przerosły wpływy. Życie ponad stan, za cudze pieniądze, wystawne wakacje i granie kogoś, kim się nie jest. To prosty przepis na pigułkę zwaną bankructwo. Czy nie wydaje się WAM, że Polska jest dziś takim wielkim Amber Gold? A kiedy się okaże, że w kasie pusto i nikt już nam złota nie powierzy, to nasze dzieci będą nasze długi spłacać. Ja WAM tego nie życzę, ale matematyka, ekonomia, to są nauki ścisłe. Uważacie, że PO by WAM tego nie dało, by się utrzymać przy władzy albo Leszek Miller, nie sypnął by groszem, by wygrać następne wybory? Ba, nawet Jaruzelski by stanu wojennego nie musiał wprowadzać, widząc, jak sprzedajnym jesteście Narodem, jak potraficie za 500+ srebrników sprzedać Ojczyznę. Ale tych pieniędzy nie mieli i PIS też ich nie ma. Prawa i lewa strona tabelki musi się zgadzać. By rachunek był prawdziwy, musi być ta sama kwota pod hasłem WINIEN i hasłem MA. Tymczasem u nas jest już tylko WINIEN. Ja mogę tylko współczuć przyszłym pokoleniom, bo wydaje się łatwo, a zarabia trudno. Ale PIS się nie przejmuje. Bo oni pożyczą, a spłacać będziecie WY.

http://kaczyzm.info/listy-goplany/500-srebrnikow/

 

Print Friendly
0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Filament.io 0 Flares ×

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *