Miód na serce

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Filament.io 0 Flares ×

 

Życie składa się z niespodzianek też!

Ostatnio mam masę złych chwil i zatroskanych. 

Mama coraz słabsza, co powoduje we mnie tylko lęk, co dalej?

Nie jest to komfortowa sytuacja, kiedy ma się do czynienia z odchodzeniem.

Nie wiele wówczas cieszy! Człowiek żyje jakby w zawieszeniu i z uchem przy telefonie!

Przyszłam ze szpitala skonana, zmartwiona i zatroskana, a tu telefon dzwoni.

- Babciu to ja!

Nie od razu orientuję się które z Wnucząt do mnie dzwoni. Nie od razu poznałam po głosie.

Aż nagle przypomniałam sobie, że dałam numer mojej Wnusi i wsunęłam w kieszonkę w jej telefonie.

Nie umiałam go od razu wbić, bo taki telefon, to dla mnie kosmos.

- Babciu! Dojechaliśmy szczęśliwie na miejsce i już jesteśmy w górach.

- Jechaliśmy w nocy i spotkał nas wielki deszcz.

- Musieliśmy czekać godzinę, aż przestanie i wiesz co? – Byliśmy już w Wieliczce i pokonałam ponad 300 schodów w dół!

I tak mi wszystko opowiadała, a me serce się radowało, bo to pierwszy telefon od Wnucząt do Babci.

Rosną na potęgę, a przecież nie tak dawno były jeszcze w pieluchach.

Czas leci jak zwariowany!

Print Friendly
0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Filament.io 0 Flares ×

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *