TVN – bełta w głowie ludziom!

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Filament.io 0 Flares ×

Chyba się starzeję, bo tej jesieni wyjątkowo nie czekałam na jesienną ramówkę TVN-u.

Kiedy ramówka się ukazała, to stwierdziłam, że mimo ładnej piosenki, nic w niej przyciągającego nie było.

Skaczące osoby – stare i młode i wciąż te same twarze. Nic nowego  TVN mi nie proponuje.

Ludzie w tej ramówce z reguły się nienawidzą i każdy dba o swój portfel i kasę, jaką wynegocjuje u Miszczaka.

Niby dlaczego mam się katować ich programami, które nie wnoszą w moje życie nic dosłownie.

TVN-owskie paradokumenty jak „Szkoła”. „19+”. „Szpital”, „Mam talent” i inne gnioty z serialami na czele są tak niestrawne, że dla własnego dobra odpuściłam sobie.

Tak samo odpuszczam „Kuchenne rewolucje” prowadzone przez Magdę Gessler, która klnie jak szewc i rzuca jedzeniem po kątach, kiedy miliony dzieci głoduje.

Albo weźmy takiego Króla TVN-u – Wojewódzkiego, który w swoich programach zniża się tak nisko, że ja już pani wiekowa – nie trawię.

Inne stacje tak samo prezentują bardzo niski poziom, że nie ma szans przywiązać się do danej produkcji i być jej dozgonnym fanem.

Polsat też produkuje patologiczne programy typu „Dlaczego ja”, albo  ”Trudne sprawy” – masakra wręcz.

Co więc oglądam w telewizji?

- Wiadomości przede wszystkim i wieczorne rozmowy z politykami, a także „Czarno na białym”. „Czarno na białym”, to jest rzetelne dziennikarstwo i takie lubię.

Brakuje mi bloku filmowego w tak ważnej telewizji  jaką jest TVN!

Brakuje mi rekomendacji filmów ważnych i ciekawych – wzorem Kałużyńskiego i Raczka, a przecież takie filmy powstają, ale zwykły Polak nie ma o tym zielonego pojęcia.

Brakuje mi Grzegorza Miecugowa, który prowadził ciekawe rozmowy w „Innym punkcie widzenia”.

Jestem oszukana, bo na świecie powstają wspaniałe filmy, a TVN po raz setny proponuje mi „Shreka” – do diaska!

Jeśli już jestem przy filmie, który obejrzałam w Internecie, to szczerze polecam czeskie kino.

Film pt. „Nauczycielka” jest genialny i warto po takie kino sięgnąć

.

Nauczycielka, to zdecydowanie jeden z najciekawszych filmów Jana Hřebejka, jednego z najbardziej znanych czeskich współczesnych reżyserów. Chociaż najnowsza produkcja rozgrywa się w byłej Czechosłowacji, to w rozkosznie lekki sposób dotyka problemów i grzechów wspólnych dla powojennych społeczeństw zakleszczonych za Żelazną Kurtyną.

Jak ja mam pokochać „Perfekcyjną Panią Domu”, kiedy ten pustak z „belejakim” Majdanem zrobi wszystko dla kasiory – precz z moich oczu!

Kiedyś jej własne dzieci rozliczą ją za pazerność i głupotę. Jak dobrze, że jej pierwszy mąż pogonił ją w siną dal.

Dla tej kobiety wszystko jest na sprzedaż!

Print Friendly
0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Filament.io 0 Flares ×

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *