Wspomnienia mojej Mamy!

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Filament.io 0 Flares ×

U mojej, chorej Mamy stał sobie na parapecie kuchennym malutki grudnik, który bardzo dawno nie kwitł i w tym roku mu się też nie chciało.

Zrobiłam eksperyment i 3 tygodnie temu przestawiłam go w inne miejsce i oto tadam – pojawił się mały Albinos.

Tak też robię z moim grudnikiem, który zakwitł mi na parapecie po jego przestawieniu.

To taka mała porada ogrodnicza dla tych, którym kwiatek odmawia kwitnienia.

Ale zmierzam do innego tematu – ważniejszego.

Dzisiaj zapakowałam swojego laptopa w specjalną walizkę do przenoszenia laptopów i powędrowałam do leżącej Mamy.

Pomyślałam sobie, że powspominamy miejsce Mamy urodzenia i dorastania w mieście Łódź.

Mama tam się urodziła i tam przeżyła II Wojnę Światową.

Wyjechała z Łodzi za swoją miłością kiedy miała 20/21 lat i potem podczas swojego życia odwiedziła swoje miasto dwa razy.

Kiedy tak oglądałyśmy zdjęcia zamieszczone w sieci, to Mamie włączyły się wspomnienia i dziś mi wiele opowiedziała, czego nigdy od Niej nie słyszałam.

Nie było Jej lekko, bo w wieku 14 lat musiała podjąć pracę, aby pomóc swoim rodzicom. Wstawała bardzo wcześnie i 15 minut szła na tramwaj i przez godzinę jechała do pracy. Kiedy po skończonej pracy ponownie jechała godzinę do domu, oraz kiedy zjadła jakoś obiad, to jechała z kolei do szkoły. Wracała późnym wieczorem i tak codziennie przez parę lat.

Widziała trupy w Radogoszczy, kiedy to Niemcy zabili w 1945 roku – 1500 osób, tuż przed przybyciem Rosjan do miasta.

Opowiedziała też jak zdobywali żywność, aby przeżyć, a także jak musiała prowadzić handel wymienny, aby zdobyć na wsi coś do zjedzenia.

Uśmiałam się, kiedy opowiedziała jak ludzie ze wsi pomagali przemycić prosiaka! Upijali go i kiedy spał słodkim snem – wkładali go do worka, aby Niemcy niczego ruszającego się nie zauważyli!

Dziś się dowiedziałam, że Ojciec mojej Mamy był wielkim czytelnikiem literatury historycznej, chociaż był zwykłym szewcem.

Dobrze zrobiłam, że wzięłam tego laptopa, bo Mama się otworzyła i dużo mi przekazała ze swojego życia.

Dla mnie te Jej wspomnienia, to są jak perełki i może kiedyś uda mi się je opowiedzieć moim Wnukom – kiedy dorosną do takich tematów – jeśli  będą pytać o życie ich Prababci.

Takie obrazy widziała moja Mama będąc dziewczynką!

W nocy z 17 na 18 stycznia 1945 roku rozegrała się największa tragedia w całej historii Łodzi. Uciekający Niemcy zamordowali około 1500 więźniów, osadzonych w więzieniu na Radogoszczu. Większość zginęła od kul strażników i w płomieniach, uratowało się zaledwie kilkudziesięciu.

Print Friendly
0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Filament.io 0 Flares ×

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *